Przejdź do treści

Starałem się o tym nie myśleć, ale zapasy, które ze sobą zabrałem, się skończyły, a od jedzenia jagód mam już serdecznie dosyć. Natknąłem się jednak na Pala, który pożerał mięso innego Pala. Wyglądało to tak apetycznie... Nie jestem z tego dumny, ale pewne sytuacje wymagają poswięceń. Schwytałem dzikiego Pala przypominającego ptaka, oskórowałem go i usmażyłem na kolację. Był przepyszny! Smak mięsa wzruszył mnie do łez. Na tej wyspie zabijanie — czy to ludzi, czy Pali — w pewnym momencie przestaje budzić wyrzuty sumienia.

Lokalizacje

Otwórz Mapę świata