Zastanawiam się, czy samotna córka rodu Rayne ma się dobrze. Wyrządziłem jej krzywdę. W każdym razie, gdy widziałem ją po raz ostatni, wciąż ssała pierś matki. Nie będzie mnie pamiętać. Jej ojciec i ja nigdy nie patrzyliśmy na świat w ten sam sposób. Nie był człowiekiem kierującym się obowiązkiem ani pamięcią o przeszłości. W dniu, w którym się rozstaliśmy, poddałem go „ostatecznej próbie|. Głupi pretekst. W istocie była to tylko dziecinna złośliwość. Ku mojemu zdziwieniu, przyjął ją bez wahania. Okazał się człowiekiem o większych cnotach, niż przypuszczałem. Było to zadanie, z którym poradziłby sobie nawet dzieciak. Ale on nigdy nie powrócił. Od tamtej pory młodzi, którzy skupili się wokół niego, pozostali bez przywódcy, ale wydaje się, że jego córka przejęła stery i przywróciła pewien porządek. Choć nasze drogi się rozeszły, wiernie kontynuowała misję strzeżenia wieży. Bez wątpienia, druhu, płynie w niej twoja krew.